sobota, 14 czerwca 2014

Gośka

Koleżanka, pasjonatka biegania w stopniu podobnym do mojego, zdecydowała się na współpracę z Piotrem. I kilka dni temu zaczęła, jak to określiła, biegać z sensem, czyli zgodnie z indywidualnym planem. Szeroki uśmiech sam się pojawia na twarzy gdy widzi się jej podniecenie i dodatkowe pokłady motywacji. "Bo ten trener taki fajny". Powtórzyła to zdanie ze cztery razy w ciągu pięciu minut rozmowy. A przecież jeszcze się nie spotkali. Co najwyżej mogli na swoje zdjęcia w sieci popatrzeć.

Poznaliśmy się ponad rok temu. Trzykrotnie reprezentowaliśmy naszą kompanię w zawodach drużynowych. No i staramy się nie tracić żadnej okazji żeby wymienić biegowe ploty. A że zazwyczaj rozmowa schodzi na sprawy pozasportowe, usłyszałem kilka celnych komentarzy. Mądra baba. Wie co naprawdę ważne. Żadnych tam liberalizmów, swobód, źle rozumianych wolności. I ma ogromne poczucie humoru.

Fajnie jest mieć "pod ręką" kogoś ćwiczącego w tej samej grupie. Choćby Piotr's Team był bardzo umowny. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz