Blog. Pierwszy wpis. Dlaczego się zdecydowałem?
Pisać zawsze lubiłem i wydawało mi się kiedyś, że to co wychodziło spod pióra miało jakąś wartość. Raczej nie miało, a z pewnością nie interesowało wielu. Do tej pory zdarza się, że żona delikatnie ironizując zwraca się do mnie „literacik”.
Lubię też biegać. Bardzo lubię, na granicy
uzależnienia. Biegam dość dużo, powyżej trzech tysięcy kilometrów rocznie. Ukończyłem
osiem maratonów. Planuję kolejne. A pisać chcę właśnie o bieganiu. W zasadzie
to zostałem zachęcony do opublikowania tego co już o moim bieganiu powstało.
Przygotowanie notatki po treningu czy relacji z zawodów pozwala dłużej cieszyć
się emocjami, zmęczeniem, poczuciem swobody i zdrowia odczuwanymi w trakcie
wysiłku. Przydaje się też. Korzystam z tych zapisków przed kolejnymi startami,
przed intensywnymi treningami. I dzielę się nimi z kilkorgiem biegających znajomych.
To oni zaczęli namawiać mnie do szerszego udostępnienia tych opisów.
Z dobrym przyjęciem spotkały się również
informacje dotyczące wspólnego firmowego biegania, które regularnie zamieszczam
w intranecie. Spodobały się osobom nie biegającym. Miłe.
Może więc warto spróbować?
Zaczynam zatem. Bardzo jestem ciekawy jak zostaną przyjęte moje posty. Szczególnie, że początkowo będą dotyczyły przeszłości. Trzeba nakreślić kontekst.
No, nareszcie brawo
OdpowiedzUsuń